Problemy z CEPiK-iem trwają. W wydziale komunikacji Starostwa Powiatowego w Łobzie w załamują ręce.

piątek, 24 listopada 2017 09:55   

System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców działa fatalnie. Tymczasem resort cyfryzacji mówi jedynie o stabilizacji systemu. Właściciele pojazdów mieli mieć łatwiej, tymczasem mają problemy z zarejestrowaniem aut. Za wszystko obrywa się pracownikom wydziału komunikacji.

Problemy z CEPiK-iem trwają. W wydziale komunikacji Starostwa Powiatowego w Łobzie w załamują ręce. lobez24.pl

W wydziale komunikacji Starostwa Powiatowego w Łobzie załamują ręce.

Już drugi tydzień pracujemy pod ogromną presją związaną z wprowadzeniem systemu CEPiK 2 - powiedział podczas wczorajszej Sesji Rady Powiatu Józef Lewandowski Dyrektor Wydział Komunikacji i Drogownictwa Starostwa Powiatowego w Łobzie - chciałbym wyjaśnić tą sytuację, to nie wynika z naszej winy.

Jak się okazuje, w wydziale komunikacji są tak duże kolejki i panuje nerwowa atmosfera. Rejestracja pojazdu trwa około godziny i to pod warunkiem, że system nie zwróci błędu. Wprowadzenie choćby najprostszych zmian to prawdziwa loteria. Za wszystko obrywa się pracownikom wydziału komunikacji.

Od czasu wdrożenia systemu obsługa klientów w zakresie rejestracji pojazdów odbywa się w trybie awaryjnym, co powoduje znaczne wydłużenie czasu oczekiwania na załatwienie sprawy. Tymczasem resort cyfryzacji mówi jedynie o stabilizacji systemu.

Co będzie dalej?

Trudno powiedzieć, nie zanosi się, że skończy się to jutro albo pojutrze - dodaje dyrektor wydziału komunikacji. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać za zakończenie "stabilizacji systemu".






Nowy CEPiK 2.0

Od poniedziałku 13 listopada w całej Polsce obowiązuje nowy Centralny System Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Zmiany dotyczą nie tylko samej bazy danych, która działa na bazie całkiem nowego systemu informatycznego, ale także zasad przeprowadzania badań technicznych.

Zmiany wynikają z nowelizacji ustawy o ruchu drogowym. Założono w niej przyspieszenie wejścia w życie przepisów dotyczących systemu CEPiK w zakresie Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) na bieżąco będą przekazywane dane o badaniach technicznych pojazdów, także z negatywnym wynikiem. W ten sposób ma zostać ograniczone zjawisko turystyki badań technicznych, w których kierowcy do skutku odwiedzają stacje diagnostyczne.

Zwiększono też zakres danych wprowadzanych do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Do CEP będą trafiać informacje o zabezpieczeniach na pojeździe, w tym jego zajęciu przez organ egzekucyjny czy o zabezpieczeniu majątkowym. Takie informacje są szczególnie istotne dla potencjalnych nabywców pojazdów używanych.

Kolejną nowością jest to, że prócz zakładów ubezpieczeń także Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny będzie musiał przekazywać do CEP informacje o szkodach istotnych, do jakich doszło w aucie podczas wypadku - w przypadku pojazdów nieubezpieczonych.

Nowe uprawnienia uzyskała Straż Graniczną, która od dziś może zatrzymywać dowody rejestracyjne pojazdów i pozwolenia czasowe na prowadzenie auta. Informacja o zatrzymaniu takiego dokumentu trafi następnie do Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Najpierw system musi jednak popranie zadziałać.

Od wprowadzenia systemu minęło prawie dwa tygodnie. Kierowcy są wściekli, a w wydziałach komunikacji w całej Polsce tworzą się długie kolejki. Właściciele pojazdów mieli mieć łatwiej, tymczasem mają problemy z zarejestrowaniem aut. Emocji nie brakuje też na stacjach diagnostycznych, bo wynik badania na stacji od razu musi trafić do systemu.

System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców działa fatalnie. Tymczasem resort cyfryzacji mówi jedynie o stabilizacji systemu i odsyła do statystyk, które wskazują, że problemy to już margines.