środa, 08 maja 2019 - 15:14
Sąd - nieumyślne spowodowanie śmierci. Prokuratura - to zabójstwo. Apelacja w sprawie śmierci Wezyra.

Paweł W. został już skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci na dwa lata więzienia. Prokuratura stoi na stanowisku, że powinien odpowiadać za zabójstwo kompana od kieliszka i składa apelację.
Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie ponownie rozpoczął się proces Pawła W., który w maju 2017 roku według prokuratury utopił w Redze kompana od kieliszka.
Paweł W. został już skazany w tej sprawie na dwa lata więzienia. Sąd nie dopatrzył się znamion zabójstwa i skazał go za nieumyślne spowodowanie śmierci, podkreślając, że oskarżony wepchnął kompana do wody, ale nie ma bezpośrednich dowodów, że go utopił. Apelację wniosła prokuratura, która stoi na stanowisku, że było to zabójstwo, za które grozi od 8 do 25 lat pozbawienia wolności.
W akcie oskarżenia czytamy: Paweł W., działając w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia Krzysztofa K. pseudonim Wezyr, uderzył go obiema rękami w klatkę piersiową, następnie zepchnął z nabrzeża do wody, i po wejściu do rzeki celowo naciskać barki i głowę, którą przytrzymywał pod wodą do czasu, aż ustały jego funkcje życiowe, doprowadził do jego zgonu poprzez uduszenie spowodowane utonięciem.
Materiał dowodowy prokuratury bazuje na zeznaniach Katarzyny M. Jej zeznania nie są spójne, bardzo często się wykluczają - mówi obrońca oskarżonego - i nie mogą być dowodem w tej sprawie.
Paweł W. został skazany nieprawomocnym wyrokiem. Został zwolniony z aresztu i odpowiada z wolnej stopy.
Paweł W. został już skazany w tej sprawie na dwa lata więzienia. Sąd nie dopatrzył się znamion zabójstwa i skazał go za nieumyślne spowodowanie śmierci, podkreślając, że oskarżony wepchnął kompana do wody, ale nie ma bezpośrednich dowodów, że go utopił. Apelację wniosła prokuratura, która stoi na stanowisku, że było to zabójstwo, za które grozi od 8 do 25 lat pozbawienia wolności.
W akcie oskarżenia czytamy: Paweł W., działając w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia Krzysztofa K. pseudonim Wezyr, uderzył go obiema rękami w klatkę piersiową, następnie zepchnął z nabrzeża do wody, i po wejściu do rzeki celowo naciskać barki i głowę, którą przytrzymywał pod wodą do czasu, aż ustały jego funkcje życiowe, doprowadził do jego zgonu poprzez uduszenie spowodowane utonięciem.
Materiał dowodowy prokuratury bazuje na zeznaniach Katarzyny M. Jej zeznania nie są spójne, bardzo często się wykluczają - mówi obrońca oskarżonego - i nie mogą być dowodem w tej sprawie.
Paweł W. został skazany nieprawomocnym wyrokiem. Został zwolniony z aresztu i odpowiada z wolnej stopy.
