piątek, 23 maja 2025 - 19:08
Noc Sądów w Łobzie - Tego nikt się nie spodziewał

Sąd Rejonowy w Łobzie zorganizował "Noc Sądów", pod patronatem Ministerstwa Sprawiedliwości, mającą na celu przybliżenie mieszkańcom lokalnej społeczności funkcjonowania sądownictwa.
Noc Sądów
Podczas tego wydarzenia zaprezentowaliśmy symulowane rozprawy sądowe, które mają nie tylko bawić, ale przede wszystkim uczyć właściwego zachowania na sali sądowej, przestrzegania przepisów oraz zrozumienia, dlaczego te przepisy są tak ważne i konieczne do przestrzegania - mówiła sędzia Kriatkowska
Ideą Dnia Święta Sądów jest przybliżenie działalności sądownictwa obywatelom, zwłaszcza tym, którzy na co dzień nie mają styczności z tą instytucją.
— Chcielibyśmy pokazać, że sąd pełni służebną rolę wobec społeczności i odgrywa bardzo istotną funkcję w naszym społeczeństwie - podkreśliła sędzia
Jednocześnie pragniemy zwrócić uwagę na to, że sąd to nie tylko instytucja autorytarnie rozstrzygająca spory między stronami, ale przede wszystkim miejsce, które dąży do ugodowego rozwiązania spraw i pomaga stronom osiągnąć porozumienie.
— Chcielibyśmy pokazać, że sąd pełni służebną rolę wobec społeczności i odgrywa bardzo istotną funkcję w naszym społeczeństwie - podkreśliła sędzia
Jednocześnie pragniemy zwrócić uwagę na to, że sąd to nie tylko instytucja autorytarnie rozstrzygająca spory między stronami, ale przede wszystkim miejsce, które dąży do ugodowego rozwiązania spraw i pomaga stronom osiągnąć porozumienie.
- mówi Magdalena Kwiatkowska Sędzia Sądu Rejonowego w Łobzie









- Rafael Żełobowski © lobez24.pl
- mówi Magdalena Kwiatkowska Sędzia Sądu Rejonowego w Łobzie
— Nie spodziewaliśmy się, aż tak dużego zainteresowania, jakie miało miejsce dzisiaj - mówiła w rozmowie z lobez24.pl Magdalena Kwiatkowska Sędzia Sądu Rejonowego w Łobzie.
— Otrzymaliśmy sygnały, że przedszkole planuje do nas przyjść, więc wiedzieliśmy, że będziemy mieli liczną publiczność, zwłaszcza wśród najmłodszych. Staraliśmy się przygotować wszystko w taki sposób, aby móc przyjąć jak największą liczbę gości. Mam jednak świadomość, że nie wszystkim udało się dotrzeć na tę rozprawę.
— Mając na uwadze dzisiejsze doświadczenia, myślę, że za rok jeżeli pozwoli nam czas i możliwości, przy organizacji Nocy Wolnych Sądów uwzględnimy na pewno tak duże zainteresowanie i wiedzeni tym doświadczeniem dzisiaj postaramy się, aby publika szersza mogła obejrzeć rozprawy symulowane - dodała.
— Otrzymaliśmy sygnały, że przedszkole planuje do nas przyjść, więc wiedzieliśmy, że będziemy mieli liczną publiczność, zwłaszcza wśród najmłodszych. Staraliśmy się przygotować wszystko w taki sposób, aby móc przyjąć jak największą liczbę gości. Mam jednak świadomość, że nie wszystkim udało się dotrzeć na tę rozprawę.
— Mając na uwadze dzisiejsze doświadczenia, myślę, że za rok jeżeli pozwoli nam czas i możliwości, przy organizacji Nocy Wolnych Sądów uwzględnimy na pewno tak duże zainteresowanie i wiedzeni tym doświadczeniem dzisiaj postaramy się, aby publika szersza mogła obejrzeć rozprawy symulowane - dodała.
W programie przewidziano dwie symulowane rozprawy sądowe: jedną z udziałem postaci z bajki "Czerwony Kapturek", a drugą z postacią Sydonii von Borcke, a także zwiedzanie budynku sądu, w tym pomieszczeń takich jak sala sądowa, gabinet sędziego, biuro podawcze i pokój zatrzymań, oraz liczne atrakcje dla dzieci i dorosłych, takie jak pokazy policyjne, warsztaty i zabawy.
Dodatkowo, uczestnicy mogli porozmawiać z adwokatem o metodach rozwiązywania sporów sądowych, obejrzeć prezentację przedszkolaków na temat sądownictwa oraz skorzystać z wielu atrakcji, w tym malowania twarzy, waty cukrowej i popcornu, co ma zapewnić interaktywne i edukacyjne doświadczenie dla wszystkich uczestników.
Jedna z mam dzieci biorących udział w wydarzeniu podkreśliła, że dzieci miały okazję zapoznać się z polskim sądownictwem i zobaczyć, jak ono wygląda w praktyce. Dzięki temu w przyszłości nie będą się bały kontaktu z wymiarem sprawiedliwości, bo wiadomo, że każdy dorosły człowiek prędzej czy później będzie musiał mieć z nim styczność. Uważam, że takie akcje są bardzo potrzebne, zwłaszcza że odbywają się w formie pokazowej i zabawowej, a podczas nich naprawdę dużo się dzieje.
Jedna z mam dzieci biorących udział w wydarzeniu podkreśliła, że dzieci miały okazję zapoznać się z polskim sądownictwem i zobaczyć, jak ono wygląda w praktyce. Dzięki temu w przyszłości nie będą się bały kontaktu z wymiarem sprawiedliwości, bo wiadomo, że każdy dorosły człowiek prędzej czy później będzie musiał mieć z nim styczność. Uważam, że takie akcje są bardzo potrzebne, zwłaszcza że odbywają się w formie pokazowej i zabawowej, a podczas nich naprawdę dużo się dzieje.
- mówi Pani Agata, mama jednego z przedszkolaków biorących udział w wydarzeniu
