Śmigłowiec nad Łobzem wywołał falę hejtu w sieci – jedno pytanie i kilkadziesiąt komentarzy
Rafael Żełobowski 13 marca 2026 17:38

Ten tekst nie jest jednak kolejną relacją ze zdarzenia. Chcemy pokazać coś innego – jak łatwo w internecie powstają domysły, opinie i hejt, zanim pojawią się fakty.
Wszystko zaczęło się od jednego wpisu na lokalnej grupie w mediach społecznościowych. O godzinie 9:20 pojawiło się pytanie mieszkańca:
Około godziny 10:30 na portalu lobez24.pl opublikowaliśmy artykuł z pierwszymi potwierdzonymi informacjami od służb. Materiał powstał na podstawie wypowiedzi rzecznika policji oraz informacji przekazanych przez pogotowie ratunkowe. Kilkadziesiąt minut później pojawiły się także dokładniejsze dane dotyczące poszkodowanych, gdy zespoły ratownictwa medycznego zakończyły działania na miejscu zdarzenia i przekazały pacjentów do szpitala .
Około godziny 10:40 fragment naszego artykułu został skopiowany i opublikowany na tej samej facebookowej grupie. Początkowo pojawił się tam bez podania źródła, dopiero później dodano informację, że pochodzi z portalu lobez24.pl.
I właśnie pod tym wpisem pojawiła się lawina komentarzy .
Około godziny 10:40 fragment naszego artykułu został skopiowany i opublikowany na tej samej facebookowej grupie. Początkowo pojawił się tam bez podania źródła, dopiero później dodano informację, że pochodzi z portalu lobez24.pl.
W krótkim czasie zaczęły pojawiać się opinie dotyczące obrażeń policjantów, zasadności działań służb ratunkowych czy obecności śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego . Niektórzy komentujący sugerowali, że urazy są niewielkie, inni zastanawiali się, czy w ogóle była potrzeba angażowania śmigłowca, a jeszcze inni zaczęli liczyć koszty takiej interwencji.
Problem polegał na tym, że większość tych komentarzy powstawała bez znajomości faktów .
W rzeczywistościobecność śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Łobzie nie była związana z tym zdarzeniem drogowym . Maszyna realizowała inną interwencję medyczną i przejęła pacjenta od naziemnego zespołu ratownictwa medycznego w celu szybkiego transportu do szpitala wymagającego specjalistycznego leczenia . Była to po prostu zbieżność zdarzeń w czasie.
Ten przykład bardzo dobrzepokazuje mechanizm, który coraz częściej obserwujemy w internecie. Najpierw pojawia się pytanie, później domysły, następnie emocjonalne komentarze, a po kilkudziesięciu minutach w sieci zaczyna funkcjonować narracja, która niekoniecznie ma wiele wspólnego z rzeczywistością .
Warto też zwrócić uwagę, że wiele najbardziej zdecydowanych opinii pojawia się podprofilami anonimowymi lub takimi, które nie ujawniają prawdziwej tożsamości użytkowników. Anonimowość sprawia, że znacznie łatwiej jest oceniać innych, krytykować działania służb czy podważać decyzje ratowników .
Dlatego warto pamiętać o jednej prostej zasadzie – zanim ocenimy sytuację lub zaczniemy komentować działania innych osób, dobrze jest poczekać na sprawdzone informacje. W przeciwnym razie bardzo łatwo stać się częścią internetowej burzy, która powstaje szybciej niż fakty.
W rzeczywistości
Ten przykład bardzo dobrze
Warto też zwrócić uwagę, że wiele najbardziej zdecydowanych opinii pojawia się pod
Dlatego warto pamiętać o jednej prostej zasadzie – zanim ocenimy sytuację lub zaczniemy komentować działania innych osób, dobrze jest poczekać na sprawdzone informacje. W przeciwnym razie bardzo łatwo stać się częścią internetowej burzy, która powstaje szybciej niż fakty.
