„Przeszli przez Syberię, Bliski Wschód i Monte Cassino”. Historyczne spotkanie o żołnierzach gen. Andersa w Gryficach

Rafael Żełobowski
Rafael Żełobowski poniedziałek 17:00
W Gryficki Dom Kultury odbyło się spotkanie historyczne poświęcone losom żołnierzy gen. Władysław Anders oraz ich powojennym drogom do ojczyzny. Wydarzenie zorganizowano w związku z planowanym na 3 czerwca odsłonięciem pomnika generała Andersa w Gryficach.
Głównym punktem spotkania była prelekcja regionalisty i autora publikacji o żołnierzach Armii Andersa osiedlonych po wojnie na ziemi łobeskiej – Kazimierza Rynkiewicza. Wydarzenie poprzedziła prezentacja młodzieży z I Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Chrobrego w Gryficach pt. „Gen. Władysław Anders – Mojżesz Sybiraków”.

„Nikt nie wiedział, że było ich aż tylu”

Kazimierz Rynkiewicz opowiadał o wieloletnich badaniach nad losami żołnierzy Armii Andersa, którzy po II wojnie światowej osiedlili się na Pomorzu Zachodnim. Jak podkreślał, jeszcze kilkanaście lat temu niewiele osób zdawało sobie sprawę, jak wielu z nich zamieszkało w regionie.
W Łobzie udało się udokumentować już około stu żołnierzy Armii Andersa, którzy po wojnie trafili do powiatu łobeskiego. Powstała tablica z nazwiskami przy rondzie gen. Andersa oraz książka opisująca ich losy – mówił podczas spotkania.
Prelegent wyraził nadzieję, że podobne działania uda się przeprowadzić również w powiecie gryfickim. Według niego przyszły pomnik gen. Andersa może stać się początkiem szerszego projektu dokumentowania i upamiętniania lokalnych żołnierzy II Korpusu Polskiego.

Droga przez Syberię i Bliski Wschód

Podczas wystąpienia Kazimierz Rynkiewicz przypomniał dramatyczne losy Polaków deportowanych po 17 września 1939 roku przez Związek Sowiecki. Opowiadał o wywózkach na Syberię i do Kazachstanu, pobycie w łagrach oraz trudnych warunkach życia zesłańców.
Szczególne miejsce zajęły relacje świadków – zarówno więźniów łagrów, jak i dzieci zesłańców. Prelegent przytaczał wspomnienia opisujące głód, choroby, śmierć bliskich i codzienną walkę o przetrwanie.
W dalszej części wykładu przedstawił proces formowania Armii Andersa po podpisaniu układu Sikorski–Majski w 1941 roku. Mówił o dramatycznym stanie żołnierzy opuszczających łagry, ewakuacji przez Morze Kaspijskie do Persji oraz dalszym szlaku przez Irak, Palestynę i Egipt.
Dużą część spotkania poświęcono bitwie o Bitwa o Monte Cassino. Kazimierz Rynkiewicz podkreślał znaczenie udziału Polaków w przełamaniu niemieckiej linii obrony oraz ogrom strat poniesionych przez II Korpus Polski.
Mówił także o powojennych losach żołnierzy, którzy wracali do Polski w latach 1946–1947. Wielu z nich po przyjeździe było inwigilowanych przez komunistyczne służby bezpieczeństwa, miało problemy z pracą, a część została aresztowana lub zamordowana.
Jako przykład podał historię Kazimierza Wołka – żołnierza Armii Andersa mieszkającego po wojnie w Gryficach, który zmarł w 1953 roku po zatrzymaniu przez Urząd Bezpieczeństwa.

Lokalne historie i rodzinne archiwa

Końcowa część prelekcji poświęcona była konkretnym mieszkańcom regionu związanym z Armią Andersa. Kazimierz Rynkiewicz prezentował fotografie oraz opowiadał historie rodzin m.in. z Gryfic, Trzebiatowa, Karnic, Golczewa czy okolic Łobza.

Wśród przedstawionych postaci znaleźli się m.in.:
- Wacław Błaszczak,
- Edward Bursztynowicz,
- Józef Duzinkiewicz,
- Piotr Stacewicz,
- Stanisław Wasilewski,
- Józef Górkiewicz.

Prelegent podkreślał, że wiele materiałów pochodzi z rodzinnych archiwów i nigdy wcześniej nie było publikowanych.

„Trzeba utrwalić ich nazwiska”

Na zakończenie Kazimierz Rynkiewicz zaznaczył, że nadal prowadzi poszukiwania kolejnych żołnierzy Armii Andersa związanych z Pomorzem Zachodnim. Jak mówił, udało mu się już odnaleźć ponad 400 nazwisk.
Warto podjąć pracę nad odkrywaniem tych żołnierzy na ziemi gryfickiej i utrwalić ich historię dla przyszłych pokoleń – podkreślił.
Planowane odsłonięcie pomnika gen. Andersa w Gryficach ma odbyć się 3 czerwca.